Spódnica rozpinana z wykroju podstawowego na spódnicę ołówkową

Dziś się odważyłam, bo szyję tą spódnicę z konstrukcji własnej z ołówkowej spódnicy podstawowej. Skroiłam, zszyłam i leży idealnie na biodrach. No i teraz został jeszcze pasek do skrojenia, ale to przy świetle dziennym.


Jak ją uszyłam, a zszywałam ją kilka dni ze względu na brak czasu:


Spódnica jest na złożeniu odszyta i wzmocniona paskami z flizeliną po obu stronach tkaniny na złożeniu. 


Mam teraz dylemat - robić pasek na wyższy stan czy na niższy, czy po prostu zwęzić do tali i dać zwykły pasek. Uwielbiam swoje szyciowe rozterki. Co do szycia nie ma tu wiele, bo szycie dotyczy odszycia przodów, przyszycia ich do tyłu i wszycie paska, który jeszcze się nie wykroił. Guziki będą na końcu w kolorze brąz. Pasek na pewno będzie miał szlufki. 

Niedziela, 22.02.2026

Kończę zszywać spódnice. Wyszła obłędnie, leży perfekcyjnie. Zapomniałam tylko przy pasku o szlufkach, ale dodałam je ręcznie. Zapraszam do oglądania zdjęć z drugiej tury szycia!




Jestem bardzo zadowolona z uszycia tego projektu! Pasuje w talii idealnie, a to oznacza że ołówkowa spódnica również wyjdzie extra. Jeszcze tylko kupić do niej pasujące guziki, bo te co mam, cóż nie jestem przekonana.

Materiał: len z wiskozą.
Ilość: na XS wystarczyło 1m
Długość: 70 cm.
Koszt (bez guzików): 30 zł.

Komentarze