Spódnica z pólkola

Zabieram się za stworzenie wygodnej spódnicy, w której będzie się chodzić bez względu na porę roku. Zawsze marzyłam o kolorze ciemnym rudym, ale zawsze albo w sklepach nie było rozmiaru XS, który byłby faktycznym SX - choć najczęściej to właśnie nie ma rudego koloru. A ruda spódnica z końcem sierpnia, kiedy zaczyna się jesień to takie must have. 

Zamówiłam tkaninę Barbie Marchiano i zrobiłam konstrukcję. Do mojego obwodu talii wychodzi promień 22,2 cm, więc wyrysowałam wszystko co trzeba, długość tkaniny pozwoliła mi na długość spódnicy na ok 53cm, czyli akurat do moich kolan.

Krojenie:
Tkanina składa się krajka do krajki. Czyli brzeg brzegowy do brzegu brzegowego, w takim złożeniu jeśli moja tkanina miała 150cm szerokości, to po złożeniu wychodzi 75cm. Na niej narysowałam od rogu 22,2 - owy promień, a od niego na maxa ile pozwolił materiał kolejny łuk długości spódnicy czyli 53 cm.


Nie wiem czy wiecie ale do wyrysowania tak dużych łuków nie potrzeba ołówka ze sznurkiem czy ogromniastego cyrkla. wystarczy centymetr krawiecki z taką metalowym zakończeniem w którym jest zrobiona kropka (dziurka) - jeśli ją przedziurawicie mamy z centymetra gotowy krawiecki cyrkiel. To dlatego większość centymetrów ma właśnie takie zakończenia. 

Niestety przekopałam wszystko w domu - nie znalazłam zamka krytego w kolorze rudym o długości 22 cm. Jak policzyć długość zamka do spódnicy? Wystarczy moim zdaniem obwód bioder - u mnie to 88cm - 70 cm (moja talia) no i wyszła mi różnica czyli ok 18 cm. I taki powinnam mieć właśnie suwak bym mogła przełożyć swoją spódnicę przez biodra. Zamek powinien być o 2 cm dłuższy bo wygodniej się będzie go wszywać. 

Wszywanie zamka - teoria. Cały bok zszywamy po lewej stronie i rozprasowujemy. Nastepnie dokładamy zamek kryty i przyszywamy do jednej strony zszytego odszycia a potem do drugiej. Jak to zrobimy to rozpruwamy to co przysłania suwak i gotowe! Zajrzyjcie na Tick Tocka - tam jest mnóstwo porad jak szybciej i efektywniej wszywać suwaki do wielu rzeczy. Ja na pewno przy tej spódnicy ten patent wykorzystam.

Jutro lecę do pasmanterii po zamek i spódnica będzie gotowa jutro lub koło wtorku.

Co mi daje szycie ubrań w domu?

  • Pasują na mnie - bo są na moje wymiary
  • Są mega wygodne
  • Oszczędność latania po sklepach i szukania czegokolwiek w rozmiarze XS w określonym kolorze (czasem to naprawdę maraton od godziny 10 - 22.00 bez powodzenia.
  • Uszyte ciuchy się nie kurczą - bo tkaninę dekatyzuje sama i wiem że to zrobiłam
  • Mam taki kolor jak chciałam a nie taki jaka aktualnie jest kolorystyczna moda
  • Wychodzą taniej - nie płacę za bluzkę 150 zł tylko 17 i jest pod moje wymiary
  • Relaks i nauka z angielskich tutoriali (ćwiczenie języka) 
  • Zaczynam rozpoznawać materiały w sklepie i cieszę się że zaczynam widzieć dobrze lub fatalnie uszyte rzeczy w sieciówkach (niezależnie od tego czy sklep ma tanio czy wysoko postawioną cenową poprzeczkę)
  • Szycie daje mi wprawę i każdy kolejny uszytek jest lepiej wykonany - bo rośnie moje doświadczenie

Komentarze

Popularne posty