KOLORY

Troszkę będzie tu o kolorach w mojej szafie, czyli o tym co mi w duszy gra. Uwielbiam kolory. W swojej szafie nie mam tylko niczego w kolorze czarnym jeśli chodzi o ubrania. Nie znoszę tego koloru! Oczywiście kolory zmieniają się u mnie z każdym miesiącem, ale staram się tak zestawiać kupowane tkaniny by ze sobą pasowały. Najczęściej dorzucam coś z jednej gamy kolorystycznej. Rzadko kuszę się na coś co ma wzór. Preferuje poza sezonem letnim gładkie barwy. 


Gładkie tkaniny są bardziej ekonomiczne dla portfela, nie przytłaczają wzorkami i ich nadmiarem. Są naprawdę przepiękne. Łatwiej dopasować coś do gładkiej wersji niż męczyć się z tysiącami wzorków. I to właśnie był jeden z głównych powodów dlaczego zaczęłam szyć. Nie wyglądam zbyt dobrze w kolorze np. żółtym, który prawdopodobnie będzie modny w tym roku z początkiem wiosny... więc w sklepach nie mam co szukać. Jestem typem kolorystycznym zgaszone lato i nie przepadam za pomarańczami czy ostrymi ciepłymi barwami. Wyjątkiem jest kobaltowy kolor, w którym wyglądam zawsze zjawiskowo, ale on jest z palety chłodnej - dlatego mogę go nosić. 

W tym roku jestem zakochana w fioletach, ale bluzka musi poczekać z szyciem do następnej soboty, no chyba że wyczaruje z niej top na ramiączka :) ale wolę trzymać się ustaleń po co kupiłam daną tkaninę. 

Nie znoszę materiałów gniotących się. Nie znoszę prasowania. Falbany są również dla mnie utrapieniem, o ile są w nadmiarze. 

Zdjęcia staram się zamieszczać dobrej jakości - szczególnie uszytków, ale nie zawsze jest to możliwe, bo szyję po godzinach, najczęściej wieczorem, kiedy nie ma już dobrego światła. 

PROSTOTA UBIORU I MINIMALIZM

Uwielbiam proste formy. Wszelkie kokardki, paski bardzo mi się podobają, ale nie wyobrażam sobie siebie biegającą za dzieckiem w takich kokardkach, które co chwila się rozwiązują... praktyczność ubrań to u mnie must have. Moja bluzka podstawowa jest po prostu takich praktycznym rozwiązaniem. Idealnie wygląda do sweterka, super odjazdowo z kamizelką - więc paleta możliwości stylizacyjnych rozszerza się tu bardzo szybko. 

KUPOWANIE TKANIN
Zdecydowanie wolę sklep stacjonarny (Jeż Igiełka), ale czasem muszę kupować tkaniny przez Internet. wtedy wybieram te, które już znam w swojej strukturze, jak wiskoza czy American Krepa (uwielbiam tą tkaninę bo się nie gniecie). Czasem tkanina tkaninie nie równa, np. Barbie Marchiato może mieć inną gęstość w kolorze granatu niż brązu. Kupując przez online musimy zawsze brać tylko 0,5 m co równa się wyrzucaniu większej ilości ścinków do śmieci. Ale nie każdy ma obok siebie sklep stacjonarny z tkaninami przecież (likwidują się w zastraszającym tempie). 

Przeglądając zestawy na Pintereście dosłownie można siedzieć i klikać - to otwarta encyklopedia kolorów i super że ktoś zrobił taki kawał pracy. Warto zapisywać sobie jaka kolorystyka nas urzeka - łatwiej się wtedy kupuje tkaniny! Przykładowy prtsc jak taka tablica może wyglądać.


Może uda mi się porobić zestawy i tu wrzucić któregoś słonecznego ranka. Miłego wieczoru!

Komentarze

Popularne posty