Spódnica brązowa wiskoza

Uwielbiam szyć! Dziś pojechałam do mojego ulubionego sklepu z tkaninami Jeż Igiełka i wróciłam z tkaninami na komplet spódnica i bluzka, spódnica brązowa oraz bluzka w kolorze fioletu. 

Sytuacja zmusiła mnie do uszycia sobie kilku spódnic ku wygodzie, a że w sklepach brak tego co chciałabym mieć, tak powstaje moja własna, unikalna prosta kolekcja ubrań na miarę dla siebie.  Spódnica którą chcę tu zaprezentować to pomysł własny i jest mega prosta w wykonaniu. Dzięki niej umiem już wszywać gumę i w tym modelu wyszło wreszcie perfekcyjnie! 

gotowa spódnica z czekoladowej wiskozy

WSZYWANIE GUMY 
Mój sposób (podejście trzecie): Na przygotowanej do wszycia spódnicy odrysowałam mydełkiem dokładnie szerokość gumy. Bo przy szyciu zawsze nie tak równo to wychodziło. Pospinałam przed zszyciem tunel cały. Potem przeszyłam cały tunel dokładnie zostawiając miejsce na wejście. 

Agrafką (kupcie solidną!) wciągnęłam gumę do tunelu. Kawałek po kawałku - pilnując by guma się nie przekręcała. Zszywanie tym razem gumy zostawiłam na sam koniec. Wpierw zszywałam tak jak guma się układała, a potem zrobiłam charakterystyczną literkę V. Ten TIP podejrzałam gdzieś na TikTok, który jest dla mnie kopalnią pomysłów jak ułatwić sobie szycie. Uwaga - przyrząd do wciągania który kiedyś dostałam gubi gumę i jest beznadziejny przy wciąganiu gumy do tunelu i nie polecam go kupować, a są na allegro. 

charakterystyczna literka V przy zszyciu gumy - nigdy już nie zszyje na płask!

moja równo wciągnięta guma na całej długości tunelu - jestem z siebie mega dumna

Tu opisany przeze mnie wyżej, otrzymany od kogoś tam w prezencie przyrząd do szybszego wciągania gumy czy tam sznurków - nie polecam.



Oczywiście mam już kolejne metamorfozy tego cudeńka na przyszłość - planuje poszyć sobie wersje z falbanami, a co jak szaleć to szaleć! A pasek różowy jest kupiony. Dla lepszego trzymania się dodałam szlufki po bokach. Jeśli będzie się zsuwał to dodam trzecią szlufkę.

A teraz to co najbardziej was ciekawi, czyli ile wyniosła mnie tkanina. Całe 22,75 zł! W sklepie raczej nie kupiłabym takiej spódnicy za taką kwotę. Ilość materiału potrzebnego na uszycie takiej spódnicy to długość jaką chcemy mieć. Ja lubię za kolano, więc wzięłam tylko 0,70 cm. I nie zostało ani kawałeczka! Jestem z tego ogromnie dumna, bo nie zmarnowałam materiału i ścinki nie leżą w pudle resztek z którymi nie wiadomo co potem zrobić. Dlatego zdecydowanie wolę sklep z tkaninami stacjonarny niż allegro, które sprzedaje tkaniny po 0,5 cm.

Komentarze

Popularne posty