Sukienka dwuczęściowa
Ta tkanina czekała dość długo na swoją kolej. Dziś się doczekała. Kiedy córka spała (aktualnie mamy stan chorobowy) by nie myśleć o trudnościach - stwierdziłam że odpocznę troszkę od nauki języków i stworzę coś od siebie.
Wykrój jest mojego autorstwa i jest to podstawowa bluzka w oparciu o YT Tereski - czyli narysuj sobie wykrój w oparciu o swoje wymiary. I tak ją sobie modyfikuje. A to dekolt a to dół. Tym razem nie chciałam jej odcinać w talii - tylko zrobiłam dwu-częściowy komplet. Bo czasem mam ochotę na spódniczkę z falbaną, a czasem na bluzkę i jeansy, a kiedy trzeba gdzieś wyjść to i sukienka się przydaje.
SPÓDNICA
tu mamy złożenie dwóch prostokątów ze sobą: 60x140cm i 40x140 cm, oba są zszyte po krótszym boku i obrzucone na owerloku, do tego potem pójdzie podłożenie.
Dwa prostokąty złożyłam ze sobą, potem przeszyłam na owerloku dwie warstwy jednocześnie. Dzieki temu falbana i dół spódnicy będą się mocno trzymać.
Odszycie tyłu bluzki - nacinki są obowiązkowe. Wtedy po wywróceniu nasz dekolt ślicznie się układa także na plecach.
A tu przód dekoltu w serek - bluzka będzie śliczna. Odszycie robimy dokładnie tak samo. Potem stębnówka, ale tak by szyć po stronie tylniej, a nie przodzie (szew przyszywany jest do odszycia).
Może jutro przy świetle dziennym wstawie tu posta z całością, bo kreacja wyszła nieziemsko. Dziś już jest zbyt późno i brakuje światła.
Zatem zdjęcia finalne wrzucam poniżej. Nie obyło się bez poprawek w spódnicy skręconej gumy, a z pomocą przyszły tutorial na TickTok odnośnie szycia. Odszyty komplet jest śliczny, ta tkanina ma granatowe śliczne tło a listki są złote - niestety na zdjęciach tego nie widać.
Światło nawet w dzień przy tej śnieżycy za oknem nie pozwala mi zrobić dobrej foteczki całości.
WSZYWANIE GUMY OD NOWA
Nie odpuściłam. Nie chcę mieć gumy która się przekręca. Guma zszyta od nowa (była skręcona - w tunelu jak wciągamy nie widzimy czy guma się roluje), ponieważ jak się uczyć to metodą prób i błędów. Poprawka zajęła mi 30 min łącznie z szycie i pruciem, więc było warto. Choć moja Husquarna e10 kiepsko sobie przy takich nieprężeniach radziła bo jeździła po stole kuchennym.
Gumę rozkładamy na 4 równe partie i sobie to zaznaczamy szpilami lub pisakiem po gumie. To samo robimy ze spódnicą. Spinamy według znaczników - guma do spódnicy. Przy szyciu naciągamy gumę i w ten sposób równo spódnica ma wszytą gumę, która się nie przekręci - szyłam zygzakiem wpierw od góry gumę, a potem było odwrócenie i ściegiem prostym po gumie.
Tu widać jak była skręcona! Nie róbcie tak jak ja - wpierw tunel a potem wciąganie szerokiej gumy bo wam wyjdą prawdopodobnie podobne błędy do poprawy.























Komentarze
Prześlij komentarz