Nauka szycia bielizny cdn...

Szycie bielizny, czemu nie, zwłaszcza jeśli zrobi się samemu konstrukcję na własną! Będzie sporo majtek, ponieważ nie znalazłam żadnych które by pasowały na mnie, postanowiłam zrobić je sama. Nie było różowo na początku, ale z resztek dzianiny trzeba coś zrobić. A majteczki są na tyle fajne, że da się zrobić i odszyć je z każdego skrawka dzianiny. Dokupiłam tylko lepszą gumę, bo jednak taka specjalna pod majtki lepiej się prezentuje. 

I jestem z tego bardzo dumna, że potrafię. A o konstrukcji własnych majtek pisałam TU.


Zatem na powyższym i poniższym zdjęciu mam dokupioną przez allegro gumokoronkę - najzwyklejszą. Majtki miałam z resztek zszyte wcześniej. Dołożyłam dziś tylko gumokoronkę. Zajęło mi to niecałe 5 min. 


Majtki są idealne, nie spadają, pięknie się trzymają i wyglądają. Nie zamieszczę tu zdjęcia swojej pupy, ale musicie mi wierzyć. Własna konstrukcja i uszycie nie da się porównać z niczym. Żaden  gotowy wykrój tego nie zastąpi. 


Dzianina to w zasadzie lekki róż wpadający w cielisty, coś takie pomiędzy. Nie wychodzi ten kolor na zdjęciach za nic. Zygzak jest duży i wygląda obłędnie szyty brązową nitką w kolorze gumokoronki.



Muszę poćwiczyć szycie na łukach (dawać luźniej gumę - by się nie falowało) bo nie zawsze wychodzi mi perfekcyjnie. Zawsze jakoś ta prawa strona lepiej się układa pod maszyną. 


A tu po złożeniu w moją ulubioną kosteczkę. 


Podsumowanie: Na pewno powstanie z tych dzianinowych skrawków więcej niż jedna sztuka. Bo nic innego z nimi nie wyczaruje, poza frotkami do włosów dla córki. Zatem niebawem stworzę pewnie tu masową produkcję. Fajnie jest nie chodzić do sklepów, uszyć w domu, nie stać w kolejkach do przymierzalni ponad godzinę i nie złościć się "że nie pasuje, bo za duże" . Naprawdę cieszę się ogromnie że wreszcie mam coś co nie spada i mogę śmiało nosić. 



Komentarze

Popularne posty