Kosmetyczki z jeansu - zapowiedź
Wyszywanie resztek to czysta przyjemność. Dziś udało mi się pozszywać resztę spodni, która poszła w ramach odzyskiwania odpadków. Jeansy były poprzecierane i nie dało się ich naprawić. Zatem powstało kilka bazowych kawałków.

Moim zdaniem wyszło całkiem fajnie jak na sobotnie szycie przy maszynie. Będą z tego urocze kosmetyczki. Podszewka i zamki są już zamówione - będą świetnym uzupełnieniem toreb, które uszyłam.
A tu poniżej kosmetyczka z materiałowych resztek barbie marchiato i starego prześcieradła. Idealna na rzeczy krawieckie.
Jak wam się podoba? Bo mi szalenie, a najbardziej to podoba mi się to, że wykorzystując resztki ścinków powstają świetne unikatowe rzeczy. Uszycie takiej kosmetyczki to dosłownie chwila. Do tego jaka oszczędność! Suwak kupiłam kiedyś - zostało z taśmy, wiec tak naprawdę uwielbiam takie akcje!

Komentarze
Prześlij komentarz