Etui na okulary z resztek materiałów

Miałam.zbyt mało suwaka by stworzyć coś konkretnego, więc czemu nie spróbować uszyć etui na okulary. Powstało z zielonej tkaniny po komplecie bluzka z spódnica, resztki pianki nurek 5mm, oraz skrawków podarowanej tkaniny nie pamiętam kiedy. 

Etui jest dosłownie na styk, a to dlatego że brak jest na długości suwaka. 

Zdjęcia nie oddają dokładnie jak fajnie to wyszło. Na pewno uszyje jeszcze kolejne. 

Wreszcie okulary nie gubią się w torbie, są pod ręką. Zdecydowanie szybsza organizacja przed wyjściem , nie muszę ich szukać ani po domu, ani po torbie. 

Szycie jest mega proste, wystarczy tylko prostokąt 21x19 cm lekko zaokrąglić na górze. Suwakowa taśma starczy na dwa etui, rozdzielamy ja na pół i wykorzystujemy tylko 1 połówkę. Tak, maszynce jest wszystko jedno po czym zasuwa zamek, a Ząbki w suwakach przecież są jednakowe, inaczej nie zsuwalaby się lewa strona i prawa. 

Pianka nurek - nie wiem.co jest z niej szyte, ale to u mnie jeden z wielkich niewypałów. Ściąga się przy szyciu. Jest ciężka z nią praca na maszynie domowej. Ale uszyłam z niej etui na tablet oraz ten właśnie case. 

Chyba już nic z niej mi (całe szczęście) nie zostało. Nie polecam tego materiału, tej pianki nurek na nic. Już lepsza jest ocieplona watolina, przepikowana lub kupiona w wersji przepikowanej już. 

A tu dzisiejsze odszycie w ciągu 20 min i troszkę inny case: 

Brakuje mu tylko zapięcia. Ten morski case jest idealny do ćwiczeń z lamówką. 

Ale ze uczę się szyć na swoich szyciowych wpadkach, to jest o tym mowa o tu. Miłego tygodnia dla was.

Komentarze

Popularne posty