Żakiet granatowy cdn...

Dziś część druga odszywania żakietu. Oczywiście nie robiłam żadnych zdjęć z tego procesu - gapa ja. Ale połączenie podszewki z tkaniną wierzchnią to był pikuś. Wystarczyło złożyć wszystko prawa do prawej i zszyć - ale uwaga wpierw zaszyć sam dół - wtedy brzegi środka ułożyły się dokładnie i równo na 1 cm od dołu - bo nasza podszewka była krótsza o 1cm.



Żakiet jeszcze nie ma odszycia przy kołnierzu, ale jest rozprasowany i wygląda mega ekstra. Bardzo mi się podoba ostatnio granat. W szyciu ten model jest tak prosty, że aż nie wierzę! 


Ale zanim go odszyje i pozszywam do końca to powiem tak - warto próbować samemu zrobić coś dla siebie. Żakiet nie ma ani welt pocket ani kołnierza. Jest naprawdę mega prosty, w stylu Twiggy (była taka modelka w latach 60).


Akcent w postaci jaśniejszej podszewki tworzy naprawdę mega fajny klimat. Jest to najciemniejszy żakiet jaki mam w swojej szafie i zastanawiam się czy jednak szyć do niego spodnie i kamizelkę. 


Długo szukałam żakietu który by był luzaki i swobodny na tyle bym mogła funkcjonować w nim jako mama, a jednocześnie nie czuć się jak w przysłowiowych dresach. No mega się w nim dobrze czuje i to nawet po tych zdjęciach widać. 


Wykonywanie podstawowych ruchów w tym żakiecie to mega wygoda, nic się nie ciągnie ani nie przekręca. Jestem mega dumna z tej konstrukcji, którą wykonałam sama. 




Zatem dla tych co chcą uczyć się szyć i nie zwariować na początku - polecam ćwiczyć na tkaninie Barbie Marchiato by potem uszyć takie cudo z kostiumówki. 

Cena za 2m materiału to tylko 61 zł na allegro. W tej cenie będą jeszcze spodnie oraz kamizelka (z resztek).

Komentarze

Popularne posty