Efekt finalny bielizna
Dziś efekt mojej 3 godzinnej pracy. Wpis jak zrobić wykrój na majtki był już w postach, a jak powstały by się nie powtarzać - zamieszczam TU.
Miłego oglądania!
Wszystkie zdjęcia zrobiłam sama, przy świetle naturalnym w pochmurny dzień. Nie mają obróbki fotograficznej.
Uwielbiam robić zdjęcia detali i produktowe najbardziej na świecie, a zrobienie sobie fajnej dokumentacji poza szyciowym bałaganem jest wspaniałe.
Oczywiście nie obyło się bez małych kłopotów. Teraz wiem, że nitka musi być dopasowana do koloru gumokornki a nie majtek! Wtedy wychodzą zdecydowanie najpiękniejsze odszycia.
By gumokoronka się nie falowała - uwaga nie rozciągamy tkaniny przy naszywaniu gumokoronki - tu też jak się okazało trzeba było mieć wprawę, ale po uszyciu trzeciej sztuki - załapałam.
Obłędne są to kolory i uwielbiam taką chłodną paletę barw. Nude, zgaszone odcienie lata i brązy które są bardziej twarzowe niż czerń, która kole jak się na nią patrzy.
Cudowne światełko dziś było, oj nie mogę się napatrzeć na te zdjątka. Świetnie jest umieć zrobić coś takiego samemu. Wspaniała sprawa!
Nie wiem czy wyszły jak ze sklepu najwyższych sieciowych marek z bielizną, ale powiem jedno: są moje, unikatowe pod mój rozmiar i uwierzcie mi po ich odszyciu wszystkie zakupione w markecie majtasy poszły na stertę ubrań na PSZOK. Po prostu tej wygody w szyciu na miarę nic nie zastapi. Uwielbiam konstrukcje!



















Komentarze
Prześlij komentarz