Niebieskie spodnie cdn part 3
Walka z niebieskimi spodniami trwa. Dziś z rana było prucie, poprawianie. Przy wszywaniu drugiej Fake welt pocket już wiem co poszło nie tak. Linia górna musi być dłuższa z dwóch stron o 1 mm od dolnej. Będę testować to potem na skrawkach, by kolejne spodnie z finalnego materiału wyszły perfekcyjnie.
Zamek do spodni z wysokim stanem kupiłam za krótki, mój błąd - źle przeliczyłam. Będzie dziś wizyta w pasmanterii.
Link do moich zmagań i nauki jak to szyć TU i TU.
A teraz czas na zdjęcia z dziś:
Dziś zafastrygowałam welt pocket, ale szczerze za wiele to nie dało. Dobrym patentem było wyciagnięcie wąsów i pasowanie na wyrysowane kąty proste - co zrobiłam później jak to co widzicie poprułam.
Tu macie efekt pasowania: szczerze jest łatwiej.

Efekt nie powala, widać błędy. Ale jak na drugie kieszenie welt pocket to powiem szczerze jest i tak u mnie postęp. W kamizelce było więcej błędów, link TU.
Dalej jak widać mam problemy z górną padką i właśnie po tej welt pocket wpadłam na pomysł jak to rozwiązać. Cóż - tych welt pocket już nie naprawię, ale następne pewnie wyjdą lepiej.
Niby wyszło lepiej, ale nie do końca. Ale mimo to chcę skończyć te spodnie, bo chcę się nauczyć szyć tego typu rzeczy, szczególnie zamki i rozporki.
Podsumowując: generalnie nie jest to trudne jak się wie jak to zrobić. I jaka jest przyczyna błędu. Obniżenie o 1 mm lini welt pocket dało mi lepszy efekt, ale i tak narożniki były kłopotem. Chciałabym by kolejne spodnie wyszły lepiej, bardziej technicznie lepiej.








Komentarze
Prześlij komentarz