Marynarka (żakiet) oraz spodnie

Dziś zakończyłam projekt spodnie do żakietu. Postanowiłam wrzucić tu troszkę zmagań z tego projektu. Uwielbiam szyć, tworzyć i cieszyć się efektem swojej pracy. Zwłaszcza kiedy wykrojów w rozmiarze 32/34 brak i trzeba je tworzyć samemu. 

Żakiet i komplet ma obłędny kolor i wykonany jest z tkaniny Barbie Marchiato, zwanej w niektórych sklepach również Klaudia.


Spodnie. Nie mam tu wszystkich etapów szycia, ponieważ szyłam je dokładnie jak prototyp spodni KULOTY, a link jest TU


Swoje wykroje przygotowuje tak, by dodawać tylko 1 cm na szew. Zszywanie rozpoczełam od zszycia obrzuconych na owerloku wcześniej wszytskich elementów. Najpierw długie nogawki, potem rosprasowywanie szwów i kieszenie. 


Kieszenie wszywam na płasko według poznanej fajnej metody na TickTocku, gdzie do zszytego boku dokłada się po prostu kieszeń i przeszywa. Analogicznie z drugą i potem rozkłada się to i przeszywa dookoła. Tych sposobów jest cała masa - więc wybrać sobie każdy może jak mu pasuje i wygodnie. 


Ja z zawodu krawcową nie jestem - szyje hobbystycznie, ale uczę się jak szyć z filmików albo na YT albo na Ticktock, bo tam tego jest mega dużo. Tu poniżej w ciągu 10 minut są odszyte spodnie. Proste i pięknie się prezentują. 


Najtrudniejsza część dla mnie zawsze to pas w gumę. Tym razem chciałam zrobić go z 2 elementów, gdzie jeden płasko układa się na brzuchu. I nie obyło się bez schodów! Zatem zmierzyłam obwód spodni - u mnie wyszło 92 cm z zakładkami - chciałam je mieć. Takie odwracacze uwagi. Więc od tego obwodu odjęłam mój panel - czyli odległość od jednej zaszewki do drugiej. Rownienie wyszło tak: 92-18=74 cm. Do tych 74 cm musiałam dodać 2 cm na szew. Czyli pas skroiłam 76 cm x 14 cm wysoki. Moja guma ma 5 cm, wiec by łatwiej się wszywało - to ta 14 jest dla mnie bardzo wygodna. 

Guma - kupiona na allegro (nigdy więcej nie kupujcie gum na allegro) czyli liczymy od 74 cm  - 75% , bo o tyle ma być krótsza guma. 74x0,75=55x5 (plus na szew po 1 cm).


Wszywanie gumy. Pasek ten długi oczywiście składamy na pół i zaprasowujemy żelazkiem. Ten mniejszy podklejamy flizeliną i składamy na pół i zaprasowujemy. Gumę przyszywamy w jednym końcu, a potem w drugim. 


Uwaga! Warto zaznaczyć sobie środek długiego paska i środek gumy - wtedy elastyczność rozłoży się równo. I przyszywamy gumę. Wpierw jak na focie wyżej. 


Kolejna rzecz to robimy zakładkę i przeszywamy gumę. Też nasz 1 cm od brzegu. 


No i warto zaznaczyć sobie linie po której będziemy przeszywać gumę w linii poziomej by się nie przekręcała. U mnie linia od góry to połowa gumy na 2,5 cm. A tak prezentuje się po przeszyciach.



Teraz dokładam panel krótki - jak takie owinięcie tej gumy i przyszywam. 


W efekcie mamy pierwszą stronę pasa gotową. To samo analogicznie robimy dla drugiej strony.


No i tak pięknie prezentował się mój pas - gdyby nie KIEPSKA JAKOŚĆ GUMY KUPIONEJ NA ALLEGRO. Guma ta nie wracała do swojego rozmiaru i była za duża o 4 cm po przyszyciu! Dramat pracy. 

Widać to tu na tym zdjęciu. Musiałam wypruć cały pas i jedną stronę boku od gładkiego elementu i uciąć gumę o ten nadmiar - całe 6 cm! Płakać mi się chciało, bo wizualnie guma jak guma... A tu taka niespodzianka. Warto było rozpruć wszystko i zszyć od nowa. 


Nie mam gwarancji czy ten pas długo będzie w takim wymiarze i czy się dalej nie będzie rozjeżdżał. Na wszelki wypadek zrobię sobie w wolnej chwili z resztki tkaniny drugi taki pas i będę mogła wymienić (naprawić) jak tylko kupię lepszą gumę krawiecką a nie to coś z allegro. 


A teraz przymiarka. Żakiet prezentuje się wyśmienicie. Zamierzam uszyć do tego kompletu jeszcze spódnicę ołówkową z podszewką by nauczyć się jak się to robi. Zawsze marzyłam o takiej spódnicy ale wszystkie rozmiarowo są na mnie zbyt duże. W talii mam 66 cm. A w czymś chodzić trzeba.


Jak widać żakiet ma odszytą poszeweczkę w kolorze brudnego różu. 


A tak wygląda w całości - ręką trzymam kijek do selfie bo nie mam jak sobie sama zrobić zdjęcia w tym momencie. 

A tu z bardziej bliska. Myślę że jak na pierwszy raz odszycia tego kompletu to i tak jest bajer. 


Spodnie są obszerne, mega wygodne i fajnie się w nich chodzi. Linki do szycia żakietu TU oraz TU (początek). 

Dajcie znać co myślicie i czy warto szyć samemu taki komplet.

Podsumowując:

Tkanina Barbie Marchiato o szerokości 150 cm: ilość 3m,
Podszewka wiskozowa: ilość 2m.


Komentarze

Popularne posty